radek

  Strona Główna
  Eliminacje 2011
  Lata 2005-2010
  Załoga
  MINI Transat
  Projekt 2009
  W mediach
  Galeria
  Księga gości
  Kontakt
  Linki
 
 
 
 
   pl uk

 Projekt wspierają:


radio

jachting

sailho

port21

szczecin

  
Luty - Marzec 2007

Malowanie ukończone!

Malowanie to już ostatni z głównych etapów prac. By móc rozpocząć nanoszenie farby, wszystkie prace konstrukcyjne i laminarskie muszą być ukończone. Więc skoro zabieram się za malowanie to znaczy, że koniec budowy już bliski. I taką myślą się codziennie pocieszam...

Bezpośrednio przed malowaniem pozostaje jeszcze kilka czynności przygotowawczych. Po pierwsze szlifowanie wszystkich powierzchni, kantów i nadlaminowanych obszarów. Takie nie wyszlifowane miejsca powodują zwiększenie wagi kadłuba, nie zwiększając jego wytrzymałości. Następnie dokładne odkurzane całego wnętrza, poprawki szlifowania, odkurzanie, i ponownie poprawki szlifowania ... i tak po kilku powtórkach i zebraniu 100 kilogramów pyłu można przystąpić do kolejnych czynności: odtłuszczania i malowania.

Według zaleceń producenta, do malowania trzeba zapewnić odpowiednią temperaturę i wentylację. Zimą jedno w połączeniu z drugim sprawia nieco problemów. Konieczne okazało się zainstalowanie grzejnika z termostatem, który będzie utrzymywał stałą temperaturę przez cały okres malowania. Podczas malowania należy również zachować odpowiednie odstępy czasowe pomiędzy nakładanymi warstwami. W zależności od temperatury (15 - 22 stC) kolejną warstwę trzeba nałożyć najpóźniej 4 dnia po warstwie poprzedniej. To warunek konieczny by powłoka była jednolita i nie rozwarstwiała się. Planowanie prac wymaga zatem dyscypliny czasowej, dopasowania rozkładu doby i życia do procesu malowania. Nałożenie jednej warstwy to od 16 do 11 godzin ciągłej pracy. A rano do pracy. To wyczerpujący proces głównie z powodu braku snu.

Do malowania wybrałem farbę epoksydową. Jest najlepsza do powierzchni drewnianych i laminatów jednocześnie. Można ją również rozcieńczać do ok. 30% bez utraty jej właściwości. Takie rozcieńczenie daje konsystencję bardzo wodnistą, co z kolei pozwala na głębokie nasączenie sklejki. Długa żywotność i odporność na wchłanianie wody to ważny aspekt przy kadłubie sklejkowym. Niestety powłoka epoksydowa jest bardzo droga. Zakup mocno nadszarpnął mój i tak już przeciążony budżet. Pocieszam się, że solidność wykonania jest tu najważniejsza.

Plan malowania wyglądał następująco:
Szlifowanie (27h)
Odkurzanie (5h)
Odtłuszczanie (6h)
1 warstwa - podkład rozcieńczony o 30% (13h)
3 dni na utwardzenie
2 warstwa - podkład rozcieńczony o 20% (11h)
3 dni na utwardzenie
3 warstwa - lakier bezbarwny rozcieńczony o 10% (11h)
3 dni na utwardzenie
4 warstwa - lakier bezbarwny rozcieńczony o 5% (11h)
4 dni na utwardzenie
5 warstwa - farba biała rozcieńczona o 10% (16h)
4 dni na utwardzenie
6 warstwa - farba biała rozcieńczona 3% (14h)
3-4 tygodnie do całkowitego utwardzenia (zakaz wchodzenia do wewnątrz)

A efekt? Biały kolor bardzo rozjaśnił wnętrze. Mini dla bezpieczeństwa nie ma okien, więc jasny środek to korzystna sprawa. Dla idealnego wyglądu przydało by się położyć jeszcze jedną warstwę białego koloru, ale problem w tym, że każda kolejna to dodatkowe kilogramy. Na chwilę obecną kadłub jest zakonserwowany bardzo dokładnie, a to cel nadrzędny i już spełniony. Zbędne kilogramy to rzecz wielce niekorzystna w jachcie regatowym. Z malowaniem zatem koniec.

Farba w pełni utwardza się w czasie do 4 tygodni. Więc żadnych prac w tym okresie nie będzie. A tak teraz wygląda środek. ...


          


          


          


          


          


          


          

                                            Powrót

  Last update : 2012-06-14 / 20.12