radek

  Strona Główna
  Eliminacje 2011
  Lata 2005-2010
  Załoga
  MINI Transat
  Projekt 2009
  W mediach
  Galeria
  Księga gości
  Kontakt
  Linki
 
 
 
 
   pl uk

 Projekt wspierają:


radio

jachting

sailho

port21

szczecin

  
3 stycznia 2007

Lekcja historii.

Wypełniając zalecenia lekarzy zostałem zmuszony do konsekwentnego nic nie robienia. Każde odstępstwo od zaleceń kończy się mocnym argumentem: "ból! nie rób tego!". No to już nic nie robię. Odkurzyłem, zatem stare książki. Najlepsze są te o samotnej żegludze. Ocean i przeżycia tych, którzy wybrali moją drogę kilkadziesiąt lat wcześniej to najlepsze, co mogę teraz zrobić. Kawał pięknej historii i nadludzkich zmagań. Pochłaniam je jedna za drugą, wyłapując na swój użytek praktyczne rady i przemyślenia moich wielkich poprzedników. Słowem, lekcja teorii z przedmiotu "żegluga samotna".

Najbardziej utkwił mi w pamięci fragment książki "11:40 Newport" Kazimierza "Kuby" Jaworskiego dotyczący trudnego dla mnie tematu. Oto on:

(...) Byłem trochę wyłączony z życia towarzyskiego, wiem o tym, że są osoby, które odsunęły się ode mnie czy od mojego domu w przekonaniu, że je ignoruję lub zgoła nie dostrzegam. Próbowałem się usprawiedliwiać, że jacht to nie przedmiot, to trochę jak dzieło sztuki i w jego tworzenie trzeba włożyć duszę, trzeba się w jakimś sensie temu sprzedać. Nie wystarczy sprzedać się na czas zawarty pomiędzy godziną siódmą rano a trzecią po południu. Trzeba z tym zasypiać i z tym się budzić. Ci, którzy to zrozumieli, zostali mi najwierniejsi. (...)

Tak właśnie 30 lat temu, okres powstawania swojego jachtu widział i opisał Kuba. Niestety muszę się podpisać pod słowami mojego poprzednika licząc jednocześnie, że w moim przypadku sprawy się jeszcze wyjaśnią ...

Budowa jachtu to naprawdę niełatwa sprawa. Teraz już to dobrze wiem.



                                   


                

                                            Powrót
  Last update : 2012-06-14 / 20.12